Mobile Marketing

Wykorzystaj potencjał nowoczesnego marketingu
Bądź na bieżąco: rss blip twitter

Case study: mobilny marketing i geolokalizacja

Coraz większa ilość osób jest wyposażona w telefony komórkowe z przekaźnikiem GPS, które są świadome lokalizacji swoich użytkowników. Coraz więcej ludzi także korzysta z mobilnego internetu (ostatnie badania w USA pokazały, że łączenie się z internetem jest na komórkach bardziej popularne, niż granie). Jednak marketing mobilny czy też „świadomy lokalizacji” (ang.location aware) to dla wielu marketerów nowość. Poniżej zatem kilka przykładów tego, jak marki za oceanem korzystają z dobrodziejstw serwisów typu i Gowalla, które łączą „świadomość lokacji” z elementem społecznościowym.

Kawa za dolara dla burmistrzów w Starbucks

Usługa  oferuje system znaczków (ang. badges) za określone działania w serwisie. Burmistrz (ang. mayor) to znaczek przyznawany osobie, która w ciągu ostatnich 60 dni logowała się do serwisu najwięcej razy z danego miejsca. Sieć kawiarni Starbucks premiuje ludzi, którzy zostają burmistrzami któregokolwiek z ich lokali – osoba taka ma prawo do kubka frappuchino za jednego dolara.

Jeśli sprzedajesz rzeczy Klientom, którzy muszą regularnie odwiedzać Twoje placówki, premiowanie ich za samą obecność u Ciebie jest świetnym pomysłem nie tylko na utrzymanie ich lojalności, ale także na wygenerowanie szumu – osoba logująca się na zawiadamia o tym wszystkich swoich znajomych.

Ciekawostki historyczne rozsiane przez History Channel

Kolejną funkcjonalnością, którą warto się zainteresować w aplikacjach z geolokalizacją są porady (ang.tips). Zamysł jest następujący: znalazłeś coś ciekawego w okolicy, możesz się podzielić tym znaleziskiem ze wszystkimi, którzy znajdą się w pobliżu. Jeśli np. zameldujesz się we wrocławskim Spiżu, czeka na Ciebie kilka „tipów” na temat lokalnego piwa warzonego w samym lokalu. Jednak porady mogą służyć też ciekawszym rzeczom, niekoniecznie dla marek związanych z jedzeniem czy turystyką.

History Channel rozmieścił ciekawe fakty o różnych lokalizacjach, budując w ten sposób swój wizerunek „dobrze poinformowanego historycznego źródła”. Od świetnie znanych ciekawostek, np. lokalizacji słynnejBoston Tea Party po mniej znane, jak np. pokazanie budynku, w którym zamontowano pierwszą windę. Zwiedzanie miasta z takimi podpowiedziami jest czasem lepsze, niż korzystanie z przewodnika, a do tego buduje relację z marką.

W przypadku większości marek, użytkownicy polegają na wzajemnych opiniach. Najmniejsze, co możesz zrobić, to sprawdzić, czy w Twojej okolicy ktoś nie zostawił negatywnego komentarza… o Tobie. Dotyczy to zwłaszcza restauracji, hoteli i innych przedsięwzięć turystycznych. Jeśli Twoimi Klientami są turyści, zrób ukłon w ich stronę, ułatwiając im zwiedzanie miasta.

Odbierz bilet na mecz Nets

Drużyna koszykarska z New Jersey we współpracy z serwisem Gowalla przygotowała niespodziankę dla fanów – w różnych związanych ze sportem miejscach w mieście umieściła wirtualne darmowe bilety na mecze. Jeśli fan sportu zameldował się w serwisie np. w sklepie sportowym czy siłowni, czekała na niego podwójna wejściówka na jeden z nadchodzących meczów.

Promocja ta wykorzystuje społeczny mechanizm serwisów geolokalizacyjnych. Obdarowany użytkownik nie tylko został bardziej przywiązany do marki – podzielił się na pewno tym faktem ze znajomymi, co zaowocowało większą sprzedażą biletów. Należy pamiętać, że użytkownicy serwisów geolokalizacyjnych to nadal „przednia straż” – najbardziej aktywni i najbardziej zaawansowani technicznie użytkownicy. Często są liderami opinii w swoich środowiskach, warto z tego korzystać.

Rozdaj kosmetyki, wygeneruj buzz

Sklep marki Coach w Nowym Jorku w dniu otwarcia oferował swoim pierwszym 200 Klientom wodę kolońską (o wartości 85 dolarów), jeśli „zameldują się” w sklepie przy pomocy serwisu . Tego dnia 10% Klientów Coach napisało do wszystkich swoich znajomych „Jestem w nowym sklepie Coach w Nowym Jorku”. Za tego rodzaju tradycyjną reklamę firma musiałaby dać dużo więcej, niż za 200 butelek z perfumami. [źródło]

Ten przykład pokazuje, że za pomocą usług lokalizacyjnych można realizować nie tylko programy sprzedażowe czy lojalnościowe, ale także tradycyjny marketing. A budowanie świadomości marki nie jest ograniczone jedynie do „turystycznych” artakcji.

Teraz Ty!

czy Gowalla są obecne także i u nas. Podróżuję dużo i nieraz zdarza mi się korzystać ze „zbiorowej wiedzy” użytkowników . To powiedziawszy, marketing oparty o usługi lokalizacyjne jest u nas nadal raczkującą dziedziną. Tym bardziej powinieneś się za nim rozejrzeć. Mały tłok pozwoli na wygenerowanie większego szumu wokół Twojej – innowacyjnej jeszcze – kampanii. Pomyśl zatem, jak możesz wykorzystać telefony komórkowe.

Autor: Paweł Tkaczyk


Podobne artykuły:

  1. Marketing mobilny producenta zegarków
  2. Marketing (jeszcze nie do końca) mobilny
  3. Raport Marketing Mobilny w Polsce 2010.
  4. Nowa wersja aplikacji Gowalla z integracją z serwisem Foursquare
  5. Hooters przedstawia kolejny sposób na mobilny marketing


Reklama:

Tagi: ,



dodajdo

Zostaw komentarz